fundacjatop.pl

Już wiemy, kto zostanie nowym prezydentem USA

Już wiemy, kto zostanie nowym prezydentem USA

12.11.2020, 11:38

Osoby zainteresowane światem polityki, najprawdopodobniej śledziły elekcję w Stanach. Rywalami byli Joe Biden z ramienia Partii Demokratycznej i obecna głowa państwa Donald Trump. Przedstawiciel Demokratów posiadał dosyć niemałe poparcie, ze względu na to praktycznie ciągle utrzymywał się na głównej pozycji w sondażach ogólnokrajowych podczas wyborów wstępnych. O możliwość zostania prezydentem konkurował u boku z Kamalą Harris, w roli kandydatki na pozycję wiceprezydenta. Warto zaznaczyć, że nie jedynie większa część Demokratów okazała poparcie dla kandydatury Bidena, ale były incydenty, że także i część członków Partii Republikańskiej. Poparcie miał też od wielu osób pracujących w mediach oraz rozrywce, jak np. piosenkarze, aktorzy albo celebryci. Jako ciekawostkę, warto dodać, iż także i Donald Tusk - były premier Polski, ale też obecnie przewodniczący Partii Ludowej, okazał poparcie dla Bidena. Jest to oficjalny fakt, że to Joe Biden zwyciężył większością punktów i to on będzie 46. prezydentem USA.


Donald Trump zapowiedział pozwy


Prowadzenie Bidena jest konkretne, przecież ponad 77 milionów obywateli Ameryki postanowiło oddać na niego swój głos. To znaczy, iż zagłosowało na niego o ponad 5 milionów więcej ludzi, niż zagłosowało na Donalda Trumpa, więc głosy w procentowym przeliczeniu różnią się o jedynie 3,4%. W następstwie tego, przegłosowany prezydent powiedział, że pragnie podważyć rezultat, który - jego zdaniem - został oszukany, a głosy listowne, zostały policzone już po zakończeniu głosowania. Rzecznicy Trumpa są zdania, iż to w Michigan i Pensylwanii doszło do takich zaburzeń, w tym wypadku żądają unieważnienia głosów korespondencyjnych, które dotarły do komisji trzy dni po skończeniu zbierania listów przez lokale wyborcze, nawet w przypadku, kiedy pieczęć miała odpowiednią datę, która mówiłaby, iż głos jest ciągle znaczący. Pojawiały się komentarze, że również miały być liczone głosy spóźnione, aczkolwiek stanowi urzędnicy nie zgadzają się z podobnymi doniesieniami. Gdyby chcieć wykazać błędność rezultatu elekcji, ekipa Trumpa byłaby zmuszona dowieść faktu, że takie incydenty rozgrywały się w innych komitetach wyborczych. Jednak jak na ten moment, sukces Bidena jest znaczący, dlatego też to on stanie się nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij